Co wydarzyło się w Ciechanowie?


W minioną sobotę grupa miłośników wyjazdów z naszą organizacją wybrała się pod przewodnictwem niestrudzonego Krzysztofa Przygody do Ciechanowa. Ciechanów przywitał nas przyjemną letnią pogodą.
 
Udaliśmy się najpierw w kierunku ciechanowskiej fary, odpoczywając po drodze w pełnym zieleni parku krajobrazowym nad Łydynią, gdzie przewodnik zaserwował nam pierwszą dawkę historii.
Następnie dotarliśmy na wzgórze, gdzie naszym oczom ukazała się XVI wieczna gotycka świątynia- ciechanowska fara. Początkowo trochę byliśmy zawiedzeni, gdyż kościół był zamknięty, ale najwyraźniej patron miasta Ciechanowa - św. Piotr Apostoł czuwał nad nami, ponieważ nagle pojawiła się siostra zakonna, która otworzyła świątynię. Wnętrze ujęło nas przepięknymi polichromiami zapierającymi dech w piersiach.
 
Po krótkim odpoczynku na skwerku, zwiedziliśmy Muzeum Szlachty Polskiej, a następnie ukwieconym malowniczym deptakiem dotarliśmy do zamku książąt mazowieckich. Potężna XIV warownia o 2m grubości murach zrobiła niesamowite wrażenie – czuło się ducha dawnych dziejów.
 
Jak to już jest w zwyczaju, na wyjazdach z LOT SM zawsze mają miejsce jakieś nieprzewidziane zdarzenia. Tym razem w tarapaty popadł pan Krzysztof – patrz zdjęcie.
 
 
 
Ciekawe co przeskrobał…?
Nie mniej jednak dzielna drużyna niewiast odbiła swojego dowódcę, po czym chroniąc się w pobliskim „szynku” dała upust wrażeniom i po pokrzepieniu strawą wszyscy w wyśmienitych humorach udali się w drogę powrotną.
 
I znowu warto było wybrać się ze „Skarbcem” – zapraszamy na kolejne wyjazdy.