Jak było w Sokółce?

27 maja dobrze nam było w Sokółce. Najpierw w Domu Pielgrzyma obejrzeliśmy film o historii cudu Eucharystycznego w tutejszym kościele kolegiackim, a potem uczestniczyliśmy we Mszy św. Udało nam się być blisko cząstki Ciała Pańskiego.
Odwiedziliśmy także – w towarzystwie motocyklowej pielgrzymki prawosławnej – cerkiew pw. św. Aleksandra Newskiego. Pięć złoconych kopuł lśniło w słońcu górując nad obszernym rynkiem tonącym w zieleni. Regionalne potrawy i „domowe” lody dopełniły nasze wrażenia. Nie obyło się bez przygód, bowiem dwoje uczestników wyprawy zagubiło nam się na trasie pociągu. I to w lesie !
Warto jeździć z LOT Skarbiec Mazowiecki, jest zawsze ciekawie i niespodziewanie.